Było o książkach przeczytanych, teraz przyszedł czas na pozycje obecnie czytane. Oczywiście lista niewiele krótsza od poprzedniej, bo przecież czytanie tylko jednej książki zdecydowanie nie jest w moim stylu.
11 listopada 2013
9 listopada 2013
Książkoholik w akcji. Część I
Ponieważ zdecydowanie szybciej czytam aniżeli piszę, więc jeszcze dużo atramentu zostanie przelane zanim o większości tytułów udałoby mi się naskrobać coś nadającego się do Krainy Czarów. Dlatego też, by nie pogubić się w tym, co czytam, co już zdążyłam przeczytać, oraz tym, co obecnie „mam na warsztacie”, powstało drugie wydanie książkowego podsumowania (pierwsze można znaleźć tu). A ponieważ mój wewnętrzny książkoholik przebudził się ostatecznie i z dziką radością zabrał się do nadrabiania książkowych zaległości z ostatnich paru lat, więc trochę tego będzie.
5 listopada 2013
The Colour of Magic / Kolor magii, Terry Pratchett
Tytuł polski: Kolor magii
Tytuł oryginalny: The Colour of Magic
Seria: Świat Dysku
Autor: Terry Pratchett
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 1994
Ilość stron: 208
Tytuł oryginalny: The Colour of Magic
Seria: Świat Dysku
Autor: Terry Pratchett
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 1994
Ilość stron: 208
Moją wielką miłością od zawsze było science fiction. Z dość irracjonalnych przyczyn, przez długie lata ignorowałam istnienie fantasy, uważając, że zdecydowanie to nie moja bajka. Jedynym wyjątkiem były wszelkiego rodzaju legendy i podania, które w dzieciństwie, gdy tylko odkryłam istnienie bibliotek czytałam w ilościach wręcz hurtowych. Natomiast autorskie światy z dużą ilością magii i nadprzyrodzonych zjawisk zawsze skutecznie mnie odstraszały. Szczególną niechęcią, w dużej mierze wynikającą z obejrzanego przypadkiem w telewizji fragmentu filmu, darzyłam Świat Dysku. No, bo co fascynującego może być w historii płaskiego świata, podpieranego przez cztery słonie stojące na wielkim żółwiu? Ale jak śpiewała Anna Jantar nic nie może przecież wiecznie trwać i po latach moja niczym nieuzasadniona niechęć do tego gatunku zelżała na tyle, by idea przeczytania czegoś, co jest fantastyką, ale nie jest science fiction była możliwa do realizacji. I po raz kolejny okazało się, że nie powinno oceniać się książki po okładce. A właściwie, to po obejrzanym fragmencie adaptacji.
2 listopada 2013
„Houston, mamy problem”, czyli Preity wybiera 10 ulubionych filmów
Kiedy na Planecie Kapeluszy pojawiła się lista dziesięciu ulubionych filmów Meg, stwierdziłam, że to fantastyczny pomysł i czym prędzej zabrałam się do układania własnej. I równie szybko przekonałam się, że wcale nie będzie to łatwe zadanie. Nawet przyjmując kryterium, „filmy, które zawsze z chęcią obejrzę, jeśli będą w TV” nie udało się zamknąć listy w jednej dziesiątce. Przecież z samych filmów Jackie Chana, Louisa de Funès, lub starych polskich komedii, które dość często goszczą na antenie różnych stacji, bez problemu mogłabym ułożyć Top 10. A to tylko wierzchołek góry lodowej, więc zamiast na siłę ograniczać się tylko do dziesięciu tytułów, postanowiłam zaszaleć i przygotować dziesięć dziesiątek ukochanych filmów. I tu już było zdecydowanie łatwiej...
C.D.N.
31 października 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)


