Z Merlinem znamy się już od dawna. Za czasów pierwszej emisji na Polsacie miałam okazję kilka odcinków widzieć, ale z nóg mnie nie ścięły, ani przyspieszonego bicia serca nie spowodowały. Ale Merlin wielkim magiem jest i konsekwentnie realizuje swoje plany, tak więc prędzej czy później musiałam wpaść w jego sidła. I w końcu wpadłam, a ponieważ 20 września minęła dokładnie piąta rocznica od premiery pierwszego sezonu Merlina, więc to dobra pora na małe podsumowanie mojej krótkiej, acz bardzo intensywnej znajomości z tym serialem. Krótkiej, bo całe merlinowe szaleństwo w moim przypadku zaczęło się od piątego sezonu, a intensywnej, ponieważ w dwa miesiące musiałam nadrobić cztery wcześniejsze, co skończyło się wywróceniem mojego w miarę uporządkowanego świata do góry nogami. Tak samo jak w przypadku Doktora.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oscar Wilde. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oscar Wilde. Pokaż wszystkie posty
8 października 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)
