11 stycznia 2014

Co mi w duszy gra... (2013)

Mi zawsze coś gra. Kiedy czytam, sprzątam, pracuję lub po prostu oddaję się błogiemu lenistwu zawsze gdzieś w tle towarzyszy mi muzyka. Najczęściej są to utwory instrumentalne (czyt. wszelkiego rodzaju ścieżki dźwiękowe z anime, seriali i filmów), ale czasami w ucho wpadnie mi jakaś piosenka, na której się zapętlam i słucham tak długo, że aż wszyscy mają jej dość. A ponieważ last.fm bardzo ładnie to wszystko zapisuje i analizuje, więc wiem, że w zeszłym roku najczęściej słuchałam...

Miejsce 10:
Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Kantyczka z lotu ptaka

Piosenka na poprawę humoru. Naprawdę, bo jak jest mi źle, to jedyne, co może mi pomóc to osiągnięcie zupełnego emocjonalnego dna. Później zawsze jest już tylko lepiej, bo jak wiadomo z dna jedyna możliwa droga prowadzi do góry.

Miejsce 9:
P!nk ft. Nate Ruess – Just Give Me A Reason


Pink raczej nie słucham, ale tą piosenkę uwielbiam, bo to taka fajna piosenka o miłości, a ja jestem niepoprawną romantyczką, która do tej pory czytuje ckliwe romansidła (póki ich nie przedawkuje, lub nie wpakuje się na coś przeładowanego erotyką).

Miejsce 8:
Coldplay – The Scientist

Piosenka do opłakiwania Merlina. I Artura, i tego wszystkiego, co ich łączyło. I tego, że się serial skończył, chociaż z drugiej strony dobrze, że się skończył, ale to już zupełnie inna historia.

Miejsce 7:
Nakagawa Koutarou – Madder Sky

Piosenka energetyzująca, by dać sobie kopa i zabrać się do pracy. Od razu dodam, że anime nie znam (poza ogólnym zarysem fabuły jaki można w sieci znaleźć), a na ten utwór trafiłam tylko i wyłącznie dzięki Miryoku.

Miejsce 6:
The Rolling Stones – Paint It Black

Kolejny utwór do ładowania baterii bardzo mocno związany z dwoma serialami. Na początku kojarzył się tylko z Privates, ale później szeregowcy musieli podzielić się nim z japońskimi Braćmi Karamazow. A oba seriale szczerze polecam, bo są naprawdę rewelacyjne.

Miejsce 5:
Bijelo Dugme – Djurdjevdan

Piosenka znaleziona przypadkiem przy badaniu muzycznej przeszłości Gorana Bregovica. W zależności od sytuacji albo pomaga wpaść w czarną rozpacz, albo wygrzebać się z dołka. Krótko mówiąc piosenka dobra na wszystko.

Miejsce 4:
Marie Laforêt – La Voix Du Silence

Piosenka znaleziona przypadkiem, przy szukaniu innych wersji Paint It Black. Oryginał bardzo lubię, ale zawsze niezmiennie wpędza mnie w czarną rozpacz (głównie przez pewien fanvid do pewnego serialu), natomiast z tą wersją nie mam tak dołujących skojarzeń.

Miejsce 3:
Jacek Lech – Co Jej Mogłeś Dać

Piosenka odkryta dzięki zamiłowaniu Pana i Władcy do polskiej muzyki, do której kiedyś napiszę song fika z Ósmym Doktorem i Romaną (jak mi się ostatnie bezpieczniki w mózgu przepalą). Bo tak się kończy słuchanie muzyki podczas czytania szczególnie emocjonujących historii.

Miejsce 2:
Black Lab – This Night

Piosenka do opłakiwania nieszczęśliwego Doktora. Głownie Jedenastego w siódmym sezonie, ale do dwóch wcześniejszych wcieleń też idealnie pasuje. Na moje nieszczęście (a może i szczęście) nie mogę do niej znaleźć doktorowego fanvidu, który by mi się spodobał. Ale jak mi odbije to kiedyś song fika napiszę.

Miejsce 1:
Zakopower – Nie, Bo Nie

Sherlock & Merlin song. Do oglądania finału drugiego sezonu Sherlocka (i bardzo prawdopodobne jutrzejszego odcinka również), piątego sezonu Merlina, oraz czytania angstowych johnlocków i merthurów.
Udostępnij:

1 komentarz: